wtorek, 20 marca 2012

Jest jak jest


W zasadzie mając chwilę luzu, postanowiłem wrzucić kolejny post. Postać niby będąca zaprzeczeniem treści pierwszego wątku, mówiącego o tym, że będzie o muzyce którą trzeba samemu sobie znaleźć, a jednak nie. Alę Janosz (bo o niej będzie ten wpis) znają w zasadzie wszyscy. Znają jaką tą małą dziewczynkę, która lata temu śpiewała "na na na i jajecznica". Wielokrotnie w wywiadach wszelakich tłumaczyła już, skąd słynna potrawa się wzięła (piosenka Patrycji Kosiarkiewicz, którą Ali kazano zaśpiewać), więc tłumaczyć tego nie będę. Minęło parę ładnych lat i w grudniu w sklepach pojawiła się świetnie wydana płytka zatytułowana "Vintage". Jako wielki fan twórczości zespołu HooDoo Band (o którym na pewno w kolejnych notkach), byłem żywo zainteresowany co też mogli spłodzić ci sami muzycy, pod batutą Ali. I szczerze mówiąc, gdyby takie rzeczy leciały w radiu, telewizji i internecie- byłbym spokojny o kondycje naszej rodzimej sceny muzycznej. Świetne kompozycje, dojrzałe, bez przysłowiowej ściemy i pójścia na łatwiznę. Zabawy nietypowymi instrumentami (sekcje smyczkowe, syntezatory, dużo gitar akustycznych) i cała płyta nagrana żywymi instrumentami, a nie komputerowymi loopami. I to słychać. Płyta brzmi znakomicie, bardzo często wraca do odtwarzacza, patrząc na moje statusy odsłuchań na last.fm jest w pierwszej piątce najczęściej słuchanych płyt ostatnich 3 miesięcy. Miałem również przyjemność posłuchać utworów na żywo- czyli w miejscu, gdzie 95% popularnych wokalistów i wokalistek w kraju traci większość umiejętności wokalnych- a w tym konkretnym przypadku- zabrzmiało fantastycznie. Po raz kolejny wychodzi na wierzch to, że płytę nagrano, a nie napisano jak grę komputerową. Pomimo nawet dość spartańskich warunków w jakich odbywał się koncert, całość mówiąc żargonem muzyków: żarła ;)
I chyba faktycznie coś w tym jest, że ludzi są spragnieni takiego grania. Polecałem płytkę wielu znajomym, którzy słuchają kompletnie innej muzyki. I za każdym razem komentarz był ten sam- "Świetne! Idę po płytę!". I faktycznie kupili. Zatem polecam i tu. Ala! Powodzenia;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz