Pierwszy raz usłyszałem tą fantastyczną orkiestrę z Wrocławia w 2009 roku, podczas festiwalu Las, Woda i Blues w uroczej miejscowości Radzyń nad jeziorem Sławskim. Występowałem tam z moim zespołem i tego samego dnia, pod koniec koncertów wystąpili oni. Dźwięki płynące z głośników podczas ich koncertu, momentalnie porwały całą publiczność do tańca, a mnie dosłownie zamurowało. Nikt wcześniej w tym kraju tak odważnie i dobrze nie sięgał po tak czekoladowe dźwięki. W muzyce HooDoo Band miesza się wszystko to co najlepsze w muzyce Jamesa Browna, Billy Prestona, Raya Charlesa, czy The Rolling Stones. Stylistycznie można to nazwać jako zdrowo porąbaną mieszankę funky, bluesa, rocka i jazzu. Ta formacja zdobyła WSZYSTKIE najważniejsze nagrody muzyczne w kraju, skruszyła bluesowy beton w magazynie Twoj Blues, gdzie z gigantyczną przewagą wygrali plebiscyt Blues Top w kategoriach- zespół roku, odkrycie roku, płyta roku, wokalista roku i gitarzysta roku. Debiutancka płyta pt. "HooDoo Band" błyskawicznie pokryła się złotem i ma najważniejszą cechę dobrej płyty- nie nudzi się mimo intensywnego słuchania.
Od paru miesięcy mam olbrzymią przyjemność zajmować się sprawami koncertowymi tego zespołu. Miałem kilka ciekawych ofert innych kapel, by przygarnąć je pod swoje skrzydła, jednak gdy tylko ekipa HooDoo powiedziała: "nie masz wyjścia, od dzisiaj zajmujesz sie naszymi koncertami", to po prostu nie miałem wyjścia;) Robię to z nieskrywaną radością, gdyż w tym zespole drzemie olbrzymi potencjał i profesjonalizm. Pracowałem już z wieloma zespołami i mało który ma tak zdrowe podejście do grania jak chłopaki i dziewczęta z HooDoo Band.
Właśnie szykujemy się do wydania DVD z koncertu HooDoo Unplugged z wrocławskiego Impartu. Gdy tylko ten krążek pojawi się na półkach, jestem przekonany, że dokona sie muzyczna rewolucja w tym kraju. Będzie to nasz najlepszy towar eksportowy jaki tylko mogliśmy sobie wymarzyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz